Odroczone terminy płatności

architecture-809562__340Towary zakupione na kredyt kupiecki czyli z odroczonym terminem płatności stają się zwykle własnością nabywcy i formalnie od razu powiększają jego majątek zanim dokona on za nie zapłaty. Tym samym powstaje możliwość zaciągnięcia bankowego kredytu pod zabezpieczenie. Pod zabezpieczenie właśnie tych towarów zakupionych na kredyt kupiecki. Bank może udzielić kredytu pod zastaw tychże towarów spisując z kredytobiorcą umowę przewłaszczenia rzeczy – towarów znajdujących się na stanie (w hurtowni, w sklepie) kredytobiorcy. Przez to bank staje się właścicielem przewłaszczonych rzeczy do czasu spłaty kredytu. Nasuwa się jednak w związku z tym pytanie jaki jest sens dokonywać przewłaszczenia towaru na rzecz banku skoro towar został zakupiony po to aby go sprzedawać a nie tkwić jako zastaw kredytu. Otóż w umowach przewłaszczenia rzeczy określonych co do gatunku bardzo często znajduje się zapis zezwalający kredytobiorcy na sprzedaż przedmiotów przewłaszczonych na rzecz banku pod warunkiem jednoczesnego zastępowania sprzedanych przedmiotów takimi samymi. Czyli, jeśli kredytobiorca prowadzący np. sklep odzieżowy sprzedał dziesięć skórzanych kurtek będących własnością banku z tytułu umowy przewłaszczenia rzeczy określonych co do gatunku, to wystarczy że zastąpi je takimi samymi dziesięcioma kurtkami (zakupionymi pewnie znów na kredyt kupiecki) i wszystko jest w porządku, biznes się kręci.  Rozpoczynając działalność gospodarczą a narzekając na brak kapitału, wykaż się więc efektownym biznes planem i darem przekonywania dostawców abyś na starcie otrzymał kredyt kupiecki. Czasem wierzyciel zastanawia się, jaką drogę komunikacji z dłużnikiem (czyt. upominanie się o swoje pieniądze) wybrać? Oczywiście ma ich do wyboru wiele. Jednak procedury windykacyjne przewidują w pierwszej kolejności wysyłanie właśnie monitów – obok rozmowy telefonicznej i wizyty windykatora.  Najczęściej scenariusz powstawania zaległości wygląda tak. Kontrahenci podpisują umowę kontraktacyjną na dostawę towaru czy wykonanie jakiejś usługi. W umowie zostaje jasno określona data płatności faktury (ważne), która została już wystawiona. Zresztą dodatkowo termin płatności jest umieszczany na wystawionej fakturze. Data płatności jednak minęła, a pieniędzy na koncie nie ma. Wtedy wierzyciel dzwoni do dłużnika, a w słuchawce słyszy zapewnienia, że w ciągu najbliższych dni zaległość zostanie uregulowana. Pieniędzy jednak nadal nie ma na koncie wierzyciela, a dłużnik staje się od teraz coraz bardziej mniej uchwytny. Po prostu unika wszelkich kontaktów z wierzycielem. Kolejnym posunięciem powinno być wysłanie monitu.  Dobrze zredagowany monit i wysłany w odpowiednim czasie może okazać się skuteczny. Gdyby jednak tak nie było i z drugiej zaś strony zostały wyczerpane już niemal wszystkie sankcje, które można było zastosować w odniesieniu do dłużnika, a on w dalszym ciągu zalega z płatnościami, wtedy wierzyciel może zdecydować się na skierowanie sprawy do sądu. W obowiązku wierzyciela jest dołączenie do pozwu kopii wezwania do zapłaty.  Jeśli jednak tego nie zrobi, sąd wezwie go do uzupełnienia braku formalnego. Jasnym w tym momencie staje się fakt, że zachodzi wręcz konieczność wysłania monitu do dłużnika. Oczywiście istnieje swobodna decyzja wierzyciela co do wyboru sposobu prowadzenia rokowań z dłużnikiem. Jeśli jednak w wyniku biernego zachowania się dłużnika sprawa zostanie skierowana do sądu to koniecznym jest wysłanie do dłużnika wezwania do zapłaty.  Jeśli wierzyciel to zrobi to należałoby zadbać o to , aby monit był wysłany listem poleconym i należy zachować dowód nadania tego listu. Ja osobiście praktykowałem wysyłkę listu poleconego z dołączonym poświadczenie odbioru. Wraz z pozwem stanowiło to razem solidną dokumentację, którą można przedłożyć sądowi.   Należałoby pamiętać o tym, aby monit zawierał główne elementy, które będą go czynić jasnym i czytelnym dla dłużnika. Jest to przecież pisemne żądanie skierowane do dłużnika, w którym wierzyciel domaga się spełnienia określonego świadczenia we wskazanym (w tym monicie) terminie, w sposób w nim określony (np. wpłata na wskazane konto) i zapowiedź sankcji na wypadek nie spełnienia świadczenia.  W tym miejscu drobna uwaga. Otóż przy zapowiedzi sankcji należy mieć na uwadze przypadek, w którym tę sankcję będziemy w stanie wprowadzić. Będzie wtedy „okazja”, aby pokazać dłużnikowi naszą konsekwencję. Musimy być świadomi tego, że zapowiedziana sankcja zostanie zrealizowana. Wtedy monit okaże się skuteczny. Jeśli jednak tak nie będzie to rzeczywiście wysłane do dłużnika wezwanie do zapłaty stanie się nic nie znaczącą zwykłą kartką papieru, a wierzyciel przez brak konsekwencji stanie się mało wiarygodny. Dłużnik po prostu nie będzie respektował wszelkich prób wierzyciela, zmierzających do odzyskania należności. Należy pamiętać, że właśnie komornik poprzez między innymi swoją konsekwencję wzbudza u wielu dłużników respekt, a nawet strach.

Wypalenie zawodowe

computer-1275680__340Wypalenie zawodowe osiąga rozmiary epidemii pracowników. Takim zdaniem rozpoczyna się wiele książek o wypaleniu zawodowym wydawanych w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej. Brzmi to niezwykle groźnie, ale skłania też do refleksji: Czy Polska znowu jest „zieloną wyspą” w morzu wypalenia?  Postawione powyżej pytanie skłoniło mnie do zastanowienia się nad kontekstem organizacyjnym wypalenia zawodowego, co zaowocowało napisaniem książki – przewodnika dla menedżerów „Wypalenie zawodowe. Kontekst organizacyjny”.  1. Od opieki społecznej aż po biznes  Początkowo wypalenie zawodowe kojarzono z przedstawicielami zawodów wiążących się z opieką społeczną i służbą zdrowia, którzy ponosili wysokie koszty psychologiczne swojej pracy. Badania rozpoczęte w tych środowiskach w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pozwoliły na dokładniejszy opis wypalenia zawodowego oraz określenia przyczyn tego syndromu. Dalsze prace badawcze rozszerzyły listę zawodów zagrożonych wypaleniem zawodowym i przeniosły zainteresowanie badaczy ze sfery socjalnej również do sfery biznesu.  Pomimo tego, większość książek dotyczących wypalenia zawodowego skupia się na zawodach związanych ze służbą zdrowia, opieką społeczną, edukacją, czy więziennictwem.  Ponadto zjawisko wypalenia zawodowego jest zwykle analizowane z perspektywy jednostki wypalającej się. Również rozwiązania problemu są często kierowane do jednostek.  Przełom w myśleniu o wypaleniu zawodowym zawdzięczamy Christinie Maslach i Michaelowi Leiterowi, którzy wnieśli znaczący wkład w opisanie podejścia organizacyjnego do problemu wypalenia zawodowego. Zdając sobie sprawę z faktu, że również inni badacze zajmują się wypaleniem organizacyjnym i mają w tej dziedzinie znaczące osiągnięcia, zdecydowałem się na przedstawienie kontekstu organizacyjnego wypalenia zawodowego w oparciu o model Maslach i Leitera. W opinii kolegów, nauczyciel ten odmawiał pomocy uczniom, odbierał szanse na poprawienie stopni a także ignorował problemy swoich podopiecznych i odsyłał do pedagoga szkolnego. Czy to już wypalenie zawodowe? Co w takiej sytuacji może zrobić dyrekcja szkoły?  Nietypowe zachowanie nauczyciela wynika z trudności, jakie napotyka podczas wykonywania swoich obowiązków. Wycofanie się z życia szkoły, brak zaangażowania w pracę – mogą to być pierwsze oznaki wypalenia zawodowego. Oznaki tym bardziej niepokojące, jeśli nauczyciel wcześniej wykonywał swoje obowiązki bez zastrzeżeń. W takiej sytuacji obniżenie jakości pracy może trwać od jakiegoś czasu, a tylko w ostatnim czasie jego efekty dostrzegli pozostali pracownicy.  Pierwszym sposobem na rozwiązanie problemu nauczyciela powinna być szczera rozmowa. Warto zapytać o to, jak ocenia swoją postawę wobec obowiązków i czym jest spowodowany brak zaangażowania. Ważne, aby nauczyciel dowiedział się o spostrzeżeniach kolegów z pracy i miał szansę ustosunkować się do nich. Każdą z podanych przyczyn należy przeanalizować pod kątem objawów wypalenia zawodowego. Istotne jest sprawdzenie, jakie są dokładnie niepokojące symptomy, jak długo się utrzymują i czy niektóre z nich (np. ostre bóle głowy, nerwobóle, obniżenie odporności) nie są związane ze stresem.  Rozmowa, która pozwoli wyjaśnić przyczyny spadku efektywności pracownika w pracy jest bardzo istotna. Dostrzeżenie pierwszych objawów wypalenia zawodowego pozwala uniknąć poważnych skutków zarówno dla pracownika, jak i samego pracodawcy. Skuteczność profilaktycznych działań pracodawcy w dużym stopniu zależy jednak od jego wiedzy na temat wypalenia zawodowego oraz umiejętności nawiązania serdecznego, partnerskiego kontaktu ze swoim podwładnym. W rozmowie z pracownikiem bowiem pracodawca ma szansę dowiedzieć się, na czym dokładnie polega problem oraz nakreślić plan jego zniwelowania. W zdiagnozowaniu wypalenia zawodowego pomóc mogą ankiety oraz testy.   Jeśli po takiej rozmowie obie strony uznają wspólnie, że nauczyciel cierpi z powodu wypalenia zawodowego, wówczas pracodawca może zachęcić do skorzystania z pomocy specjalisty lub zaproponować inne rozwiązania: zmianę grafiku pracy, urlop, wyjazd do sanatorium.  Niezależnie jednak od proponowanego rozwiązania ważne jest zrozumienie wagi problemu wypalenia zawodowego oraz szczera chęć pomocy. Niestety mimo rosnącej świadomości konsekwencji wciąż często pierwszy symptomy wypalenia zawodowego jest bagatelizowany zarówno przez pracowników jak i pracodawców. To poważne zaniedbanie, ponieważ nauczyciel, u którego wypalenie zawodowe nasila się może mieć poważne zaburzenia i trudności w wykonywaniu codziennych obowiązków. Mogą pojawić się stany depresyjne, zobojętnienie, cynizm, nadmierny dystans w stosunku do obowiązków a w ostateczności całkowity brak zainteresowania pracą.  Wypaleniu zawodowemu należy przeciwdziałać od momentu zaobserwowania pierwszych objawów. W skutecznym jego zapobieganiu pomóc może zwiększenie świadomości i autorefleksji pracowników. Dyrektor szkoły może zadbać o zdobycie odpowiedniej wiedzy na temat wypalenia zawodowego przez swoich pracowników.  Znakomitym rozwiązaniem jest stworzenie atmosfery wzajemnego wsparcia i poczucia pracowników, że mogą liczyć na swoją pomoc.

CRM – nowoczesne aplikacje

apple-698788__340Firma, która chce nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się na konkurencyjnym rynku musi wciąż inwestować i szukać wszelkich sposobów na zdobycie przewagi konkurencyjnej. Nie ma zatem możliwości, by obyć się bez komputeryzacji miejsca pracy oraz wszechstronnego zastosowania aplikacji internetowych.  Aplikacje internetowe mogą być pomocne do zarządzania relacjami z klientami (systemy CRM), wykorzystuje się je także przy zarządzaniu dokumentami, bowiem przy ich pomocy możliwy jest elektroniczny obieg dokumentów. Za pomocą aplikacji internetowych mamy możliwość bezproblemowego monitorowania działań pracowników czy zespołów roboczych czy też działań klientów (np. składanie zamówień czy dokonywanie zakupów). Przez specjalistów ds. komunikacji wykorzystywane są także do tworzenia portali korporacyjnych czy jako systemy sprzedażowe i systemy raportowania.  Tworzenie takich aplikacji internetowych można zlecić profesjonalnym firmom oferującym kompleksowe usługi w tym zakresie, a taki wydatek bardzo szybko się zwróci, bowiem systemy optymalizują pracę i umożliwiają eliminację błędnych czynności w procesie. Poza tym mamy szansę zaoszczędzić na obsłudze technicznej. Całość procesu utrzymania i serwisowania aplikacji internetowych można zlecić firmie zewnętrznej, i nawet serwery aplikacji internetowych nie muszą znajdować się w siedzibie firmy, dzięki czemu oszczędzamy miejsce (co jest szczególnie istotne z uwagi na koszty utrzymania dodatkowego pomieszczenia i jego zabezpieczenia), poza tym bazy danych składowane są i zabezpieczone centralnie. Niebagatelną zaletą aplikacji internetowych jest łatwy dostęp do zasobów – wystarczy zaledwie laptop oraz WiFi. Do zalet pozwalających nam wciąż rozwijać firmę jest stosunkowa prostota rozbudowy takiego oprogramowania, w przypadku rozbudowy firmy i nowych oczekiwań. Na chwilę obecną wysokie są głównie ceny usług konsultingowych, towarzyszących wdrożeniu. Z tego powodu wielu właścicieli firm stara się samodzielnie przygotować firmę do takiego wdrożenia i przeprowadza rozruch systemu.  Jest oczywiście jeszcze wiele firm, które powyżej opisane działania uważają za zły pomysł i niepotrzebny wydatek. Jednak wdrożenie rozwiązania CRM sprzyja oszczędzaniu, oczywiście w momencie kiedy budżet nie jest bardzo ograniczony, a firma jest przygotowana na zmiany organizacyjne. Nie zawsze bowiem udaje się znaleźć program odpowiadający obecnemu funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Wdrożenie to zatem najlepsza okazja do tego, aby dopasować działalność firmy do wzorców wypracowanych w programach CRM.  Użytkownicy systemu CRM będą musieli wprowadzać informacje wartościowe, aby uzyskać później prawdziwe i przydatne raporty. Aby nie utrudniać pracownikom życia i nie dokładać im dodatkowych obowiązków, trzeba wszelkie możliwe sfery działalności przenieść z aplikacji dotychczasowych do programu CRM. Idealną sytuację będzie można zaobserwować wtedy, kiedy współpracownicy będą zlecali sobie zadania poprzez opisywane oprogramowanie. Podobnie z odbiorem poczty e-mail. Jej odbiór także powinien następować poprzez program zsynchronizowany lub docelowo poprzez aplikację. Z programu powinna odbywać się także wysyłka e-maili, wydruk wszelkich ofert i pism.  Wdrożenie systemu Customer Relationship Management jest także dobra okazją do tego, aby wykonać mini audyt własnej firmy. Jest to szczególnie polecane firmom, które nie miały wcześniej wdrożonego systemu jakości. To dobra okazja do wprowadzenia zwyczajów i reguł, które będą obowiązywały w firmie, a nie były wcześniej udokumentowane. Warto zrobić opis procesów w firmie i wzbogacić je schematami oraz zastanowić się jakie zmiany wypadałoby wykonać. Tak przygotowany ocena znacznie ułatwi decyzję jaki system CRM wybrać oraz będzie służył jako pewna specyfikacja wymagań i pomoże potencjalnemu dostawcy programu przedstawić dopasowaną ofertę.  Oczywiście przed dokonaniem decyzji należy odpowiedzieć na pytania, które pozwolą określić kto w firmie będzie korzystał z systemu, jakie będą zadania tych osób, jakie zdarzenia firma chce rejestrować w CRM-ie oraz jakie informacje system ma zbierać. Warto znaleźć jak najwięcej sojuszników zmian, ponieważ najważniejsza będzie współpraca właściciela firmy ze swoimi zwierzchnikami oraz przełożonych z pracownikami.  Można się spodziewać, że wdrożony system CRM i zmiany z nim związane początkowo będą budzić lęk i opór osób, których dotyczą. To niekorzystne zjawisko można zmniejszyć, dokładnie informując pracowników o nadchodzących modyfikacjach i przygotowując ich do nich. Warto zorganizować większe szkolenie i wyjaśnić wszystkim czym jest system CRM, do czego służy i jakie są zalety jego wdrożenia.  Od zaangażowania i nastawienia przyszłych użytkowników bardzo dużo zależy. Dlatego podczas rozmów przed wdrożeniowych warto zebrać opinie wszystkich osób. Mogą mieć one olbrzymi wpływ na to czy system CRM odniesie sukces. Niektórzy pracownicy mają trafniejsze wyobrażenia o codziennych kontaktach z klientami, niż np. kierownicy, dlatego warto aby wypowiedzieli się w tej kwestii. Warto wyznaczyć datę wdrożenia pilotażowego, w czasie którego pracownicy będą uczyć się systemu, zadawać pytania i zgłaszać sugestie zmian.

Dobry menadżer w firmie

businessman-512464__340Ograniczenie się do jednego modelu zwolniło mnie z konieczności prowadzenia akademickich rozważań o wyższości modelu skonstruowanego przez uczonego A nad modelem autorstwa uczonego B.  2. Dostrzec ciąg przyczynowo-skutkowy  Menedżer obserwujący postawy i zachowania swoich podwładnych i współpracowników może dostrzec u nich objawy świadczące o wystąpieniu wypalenia zawodowego. Ważne by potrafił odróżnić syndrom wypalenia zawodowego od zmęczenia lub depresji.  Współczesne pojmowanie wypalenia zawodowego uwzględnia trzy wymiary tego zjawiska:  – Utratę energii,  – Zredukowane oddanie pracy,  – Brak skuteczności.  Pierwszy z tych wymiarów obejmuje wyczerpanie fizyczne i emocjonalne objawia się zmęczeniem oraz niezdolnością do odpoczynku i regeneracji sił. Na drugi z wymiarów składają się cynizm i depersonalizacja, a trzeci – obniżenie poczucia dokonań osobistych oraz rzeczywisty spadek wydajności pracownika.  Menedżer, który zaobserwuje u pracownika objawy wypalenia zawodowego może poszukiwać przyczyn wypalenia zawodowego w środowisku pracy albo we właściwościach osoby. Jeżeli uwzględnimy kontekst organizacyjny, to przyczyny wypalenia tkwią w co najmniej jednym spośród sześciu obszarów życia firmy:  1. Obciążenie pracą,  2. Poczucie kontroli nad ważnym sferami pracy,  3. Nagradzanie (wynagrodzenia i motywacja pozafinansowa,  4. Poczucie wspólnoty,  5. Sprawiedliwe traktowanie,  6. Wartości firmowe.  Zajęcie się sześcioma obszarami, w których występują niedopasowania miedzy ludźmi a wykonywaną przez nich pracą, jest jedyną możliwością wpływania na wypalenie i wzmacniania zaangażowania w pracę. Nie oznacza to jednak, że działania muszą się odnosić do wszystkich obszarów jednocześnie. Proces będzie łatwiejszy do przeprowadzenia i monitorowania, jeżeli będzie dotyczył jednego, wybranego obszaru. Zasadą wypalenia zawodowego jest to, że dotyka tych zawodów, w których jesteśmy najbardziej zaangażowani i mamy osobisty wpływ na innych ludzi. Łatwiej też wypalić się, gdy główną miarą satysfakcji z pracy są wysokie wyniki. Zawód menedżera jest pod tym względem szczególnie narażony na ryzyko wypalenia zawodowego. Sprzyja temu, oprócz dużej presji na osiąganie wyników, także stres, konieczność uzgadniania stanowisk wielu stron, analizowania różnych czynników oraz podejmowania trudnych decyzji. Przeciętny menedżer ma też mało czasu na to, żeby zająć się sobą i sprawami rodzinnymi, brakuje mu też wsparcia w trudnych zawodowych momentach. W natłoku obowiązków często nie zauważa, że dotyka go wypalenie zawodowe. Bo choć 40% (Harvard Bussiness Polska) polskich menedżerów odczuwa skutki uboczne swojej pracy, to tylko 2% dostrzega u siebie objawy wypalenia. Dobrze więc lepiej przyjrzeć się jego objawom, żeby w porę móc podjąć odpowiednie działania. Warto wiedzieć, kiedy wystarczą działania prewencyjne, a kiedy pomoc specjalisty staje się niezbędna. Są trzy grupy objawów wypalenia zawodowego. Pierwsza z nich to symptomy fizyczne, takie jak: chroniczne zmęczenie mimo snu, bóle pleców, mięśni i żołądka, trudności z zasypianiem i budzeniem się rano, utrata wagi oraz brak zainteresowania aktywnością seksualną. Druga to widoczne zmiany w naszym zachowaniu: izolacja od kolegów w pracy, odrzucanie pomocy od innych, spadek efektywności, podejrzliwość wobec współpracowników, oraz mniejsze zaangażowanie w wykonywane obowiązki. Trzecia związana jest z naszą psychiką. Osobom wypalonym towarzyszy pesymizm w myśleniu, poczucie bezsilności wobec pojawiających się problemów, drażliwość, wybuchy gniewu z błahych powodów, trudności z zapamiętywaniem i uczeniem oraz bardzo widoczny smutek. Często też mają poczucie krzywdy i cynicznie odnoszą się do wyznawanych wcześniej wartości. Jeśli objawy te występowały dość często w ciągu ostatnich 3 miesięcy, konieczne jest sięgnięcie po pomoc specjalisty, np. psychologa. Jeśli jednak nie dotknęło Cię wypalenie zawodowe, pomyśl o prewencji. Zawsze jest coś, co możesz zrobić by się chronić.Zawsze rób ewaluację już dokonanych przez siebie decyzji, wypisując ich mocne i słabe strony. Nie odniesiesz wtedy wrażenia, że zawsze wszystko wychodzi źle. Jeśli jakieś działanie okazało się porażką, nie obwiniaj siebie. Nie ma takich sytuacji, na które wpływałoby tylko Twoje działanie. Zwróć też uwagę na główne źródła stresu w Twoim miejscu pracy i pomyśl, które z nich można zmienić. Poczucie wpływu na coś, co do tej pory niewidocznie wpływało na Twoją pracę uwolni Cię od poczucia bezsilności wobec powstających problemów. Dobrze zastanów się zanim weźmiesz na siebie dodatkowe zadanie. Niech nie wejdzie Ci w nawyk bycie pracującym „nadczłowiekiem”. Musisz wiedzieć, że niezależnie od Twoich zdolności jest limit rzeczy, z jakimi w jednym czasie możesz sobie poradzić. Pamiętaj, że lepiej zrobić dobrze jedną rzecz, niż kilka „byle jak”, goniąc za terminem. Staraj się przydzielać zadania podwładnym zgodnie z ich możliwościami, jednak nie wykonuj pracy za nich, gdy zrobią to źle. Rozważ też jak możesz uprzyjemnić atmosferę w zespole. Może warto zainwestować jakieś środki w integrację. Znajdź też czas na wspólne wyjście z pracownikami. Nic tak bowiem nie ratuje przed wypaleniem jak wsparcie społeczne. W atmosferze zrozumienia i współpracy łatwiej będzie stawić czoła piętrzącym się problemom. Pomyśl także o organizacji pracy. Wyznacz sobie priorytety działań i od nich zawsze zaczynaj. Ustal sobie plan przynajmniej na najbliższe pół roku, który stale aktualizuj. Nie może w nim zabraknąć czasu wolnego na nagłe kryzysowe sytuacje, więc nie wypełniaj go na siłę nowymi obowiązkami. Na koniec najważniejsza zasada organizacyjna – załatwiaj wszystkie sprawy na bieżąco. Największym przyjacielem wypalenia jest odkładanie rzeczy na ostatnią chwilę. W dużej mierze wypalenie zawodowe ma swoje źródła w czynnikach osobistych. Nie zapomnij więc zatroszczyć się o siebie i swój komfort psychiczny w ogóle, nie tylko w pracy. Przede wszystkim zadbaj o wypoczynek. Znajdź jeden dzień lub chociaż kilka godzin, które spędzisz jedynie na tym, co Cię relaksuje. Jeśli będziesz wypoczęty, wydajniej wykonasz zadania i nie będziesz musiał zmuszać swojej uwagi do koncentracji. Zapewnij sobie przerwę w pracy, choćby te 15 minut na kawę czy ciastko i spędź ten czas, nie myśląc o sprawach zawodowych. Spróbuj też znaleźć sobie jakieś hobby czy sport, który oderwie Cię trochę od problemów w firmie. Niech to jednak nie będzie golf z prezesem, na którym będziecie omawiać strategie na najbliższy rok. Paniom menedżerkom może pomóc wyjście do fryzjera czy manicurzystki. Podniesie to samopoczucie i doda pewności siebie w pracy. Nie zapomnij też zadbać o strategie radzenia sobie ze stresem. Obserwuj, jakie sytuacje najczęściej wywołują w Tobie napięcie i jak sobie z tym radzisz. Pomyśl o takich sposobach, które możesz wykorzystać w miejscu pracy. Może pomoże Ci relaksująca muzyka albo bieg pomiędzy piętrami.  Warto też pamiętać o relacjach z rodziną i przyjaciółmi. Rozmowa z bliskimi, czy wspólne wyjście pozwoli złapać oddech przed stresującym dniem w pracy. Jeśli nie masz czasu na spotkanie, spróbuj chociaż zadzwonić. Mogąc podzielić się swoim problemem, obniżysz napięcie i zyskasz poczucie, że gdy grunt usuwa się spod nóg, masz na kogo liczyć.

Syndrom wypalenia zawodowego

entrepreneur-1059890__340Ponieważ istnieją powiązania pomiędzy sześcioma obszarami, działania podejmowane w jednym z nich zazwyczaj prowadzą do poprawy przynajmniej części pozostałych. Interwencja i prewencja, wiele poradników, programów samopomocowych oraz podręczników akademickich proponuje podejście do problemu wypalenia zawodowego oparte o ideę samodoskonalenia jednostki. Na gruncie biznesowym znajduje to odzwierciedlenie w ciągle utrzymującej się popularności szkoleń z obszaru zarządzania stresem.  Należy zadać sobie pytanie, czy działania nakierowane jedynie na pracownika mogą rozwiązać problem wypalenia zawodowego. Czy pracownik po szkoleniu, który wraca do niezmienionego miejsca pracy i spotykający się z niezmienionymi postawami menedżerów, poradzi sobie z kwestią wypalenia zawodowego? Odpowiedź nasuwa się sama.  Aby poradzić sobie z wypaleniem zawodowym nie wystarczy samodoskonalenie pracownika. Konieczne są działania skoncentrowane zarówno na osobie, jak i na miejscu pracy, nie tylko na samej jednostce.  Proces rozwiązywania problemów z wypaleniem zawodowym może być inicjowany oddolnie (przez pracownika, który zauważył problem u innej osoby) albo też może zostać zapoczątkowany przez zarząd firmy. Wspomniany proces może zostać wykorzystany zarówno do zapobiegania wypaleniu zawodowemu, jak i do interwencji kryzysowej. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z prawdopodobieństwem wystąpienia wypalenia zawodowego w przyszłości, a w drugim z rzeczywistym, istniejącym syndromem. „Wypalenie zawodowe osiąga rozmiary epidemii pracowników”. Takim zdaniem rozpoczyna się wiele książek o wypaleniu zawodowym wydawanych w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej. Brzmi to niezwykle groźnie, ale skłania też do refleksji: Czy Polska znowu jest „zieloną wyspą” w morzu wypalenia?  Postawione powyżej pytanie skłoniło mnie do zastanowienia się nad kontekstem organizacyjnym wypalenia zawodowego, co zaowocowało napisaniem książki – przewodnika dla menedżerów „Wypalenie zawodowe. Kontekst organizacyjny”. Początkowo wypalenie zawodowe kojarzono z przedstawicielami zawodów wiążących się z opieką społeczną i służbą zdrowia, którzy ponosili wysokie koszty psychologiczne swojej pracy. Badania rozpoczęte w tych środowiskach w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku pozwoliły na dokładniejszy opis wypalenia zawodowego oraz określenia przyczyn tego syndromu. Dalsze prace badawcze rozszerzyły listę zawodów zagrożonych wypaleniem zawodowym i przeniosły zainteresowanie badaczy ze sfery socjalnej również do sfery biznesu.  Pomimo tego, większość książek dotyczących wypalenia zawodowego skupia się na zawodach związanych ze służbą zdrowia, opieką społeczną, edukacją, czy więziennictwem.  Ponadto zjawisko wypalenia zawodowego jest zwykle analizowane z perspektywy jednostki wypalającej się. Również rozwiązania problemu są często kierowane do jednostek.  Przełom w myśleniu o wypaleniu zawodowym zawdzięczamy Christinie Maslach i Michaelowi Leiterowi, którzy wnieśli znaczący wkład w opisanie podejścia organizacyjnego do problemu wypalenia zawodowego. Zdając sobie sprawę z faktu, że również inni badacze zajmują się wypaleniem organizacyjnym i mają w tej dziedzinie znaczące osiągnięcia, zdecydowałem się na przedstawienie kontekstu organizacyjnego wypalenia zawodowego w oparciu o model Maslach i Leitera. Ograniczenie się do jednego modelu zwolniło mnie z konieczności prowadzenia akademickich rozważań o wyższości modelu skonstruowanego przez uczonego A nad modelem autorstwa uczonego B. Wiele poradników, programów samopomocowych oraz podręczników akademickich proponuje podejście do problemu wypalenia zawodowego oparte o ideę samodoskonalenia jednostki. Na gruncie biznesowym znajduje to odzwierciedlenie w ciągle utrzymującej się popularności szkoleń z obszaru zarządzania stresem.  Należy zadać sobie pytanie, czy działania nakierowane jedynie na pracownika mogą rozwiązać problem wypalenia zawodowego. Czy pracownik po szkoleniu, który wraca do niezmienionego miejsca pracy i spotykający się z niezmienionymi postawami menedżerów, poradzi sobie z kwestią wypalenia zawodowego? Odpowiedź nasuwa się sama.  Aby poradzić sobie z wypaleniem zawodowym nie wystarczy samodoskonalenie pracownika. Konieczne są działania skoncentrowane zarówno na osobie, jak i na miejscu pracy, nie tylko na samej jednostce.  Proces rozwiązywania problemów z wypaleniem zawodowym może być inicjowany oddolnie (przez pracownika, który zauważył problem u innej osoby) albo też może zostać zapoczątkowany przez zarząd firmy. Wspomniany proces może zostać wykorzystany zarówno do zapobiegania wypaleniu zawodowemu, jak i do interwencji kryzysowej. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z prawdopodobieństwem wystąpienia wypalenia zawodowego w przyszłości, a w drugim z rzeczywistym, istniejącym syndromem. Celem interwencji kryzysowej jest znalezienie natychmiastowego rozwiązania, by załagodzić lub zlikwidować problem. W przypadku zapobiegania wypaleniu, działania są skoncentrowane na wypracowaniu strategii postępowania pozwalającej na obniżenie ryzyka w przyszłości.  Organizacja, która chce zmierzyć się z problemem wypalenia zawodowego powinna uwzględnić w swojej strategii działania zarówno podejście indywidualne (oddolne), jak i odgórne (od zarządu w dół firmy). Sukces podejścia indywidualnego zależy w dużej mierze od stworzenia przez firmę takiej kultury organizacyjnej, w której inicjatywa pracownika jest czymś naturalnym i pożądanym, a pracownik posiada odwagę inicjowania procesu. Kiedy proces rozpoczyna się na poziomie organizacji, zazwyczaj jest próbą przeciwdziałania wystąpieniu wypalenia zawodowego w przyszłości, nie reakcją na bieżący kryzys.

Nowoczesne sposoby komunikacji w firmie

iphone-5s-photopack-cafe-part-1114395__340Płynny i skuteczny przepływ informacji możliwy jest, jeśli spełnionych zostanie kilka warunków. Znajdzie się nadawca komunikatu, jego odbiorca oraz kanał, którym informacja do niego dotrze. Ten podstawowy model komunikacji Claude’a Shannona sprawdza się również, jeśli zastosuje się go w biznesie.  Ten model najlepiej obrazuje schemat przepływu informacji w niedużym przedsiębiorstwie. Jego zasoby informacyjne nie są co prawda tak imponujące, jak w przypadku wielkich korporacji, jednak sposób komunikacji jest uproszczony. Racjonalne zarządzanie informacją przyczynia się do efektywnej pracy całego zespołu, gdyż to właśnie czynnik ludzki, a więc doświadczenie i wiedza pracowników, pozwolą na jej pełne wykorzystanie.  Niezwykle ważnym elementem zarządzania informacją w firmie jest odpowiednia klasyfikacja danych, jak również selekcja. Służą do tego zarówno systemy ERP, jak i CRM – jako przykład przywołać można tutaj rozwiązanie zaproponowane przez firmę Microsoft. Microsoft Dynamics CRM, służący m.in. do zarządzania kontaktami z klientami, dzięki informacjom w nim zgromadzonym, pozwala na szybkie i trafne podejmowanie decyzji, które okazują się kluczowe dla rozwoju firmy.  Jednak zarządzanie informacją to nie tylko posiadanie i wykorzystywanie wiedzy o klientach. To również sprawne organizowanie przepływu danych między poszczególnymi komórkami organizacyjnymi. Ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza w przypadku przedsiębiorstw o rozproszonej strukturze. W tym miejscu warto zaprezentować inne rozwiązanie Microsoft. Windows Serwer 2008 R2 łączy w sobie funkcje nie tylko klienta pocztowego, ale również współdzielenia drukarek i udostępniania wybranych plików. Nie ma również mowy o sytuacji, w której dane mogą zostać utracone, gdyż istnieje możliwość wykonywania ich kopii zarówno z serwera, jak i komputerów pracowników.  Nadmiar informacji, jakie w pracy trzeba przyswoić sprawia, że brak systemu do zarządzania informacją wprowadza nie tylko nieład, ale może przyczynić się również do błędów, które mogą wpłynąć na zahamowanie rozwoju firmy. Tym samym okazuje się on koniecznością, jednak nie na etapie pojawienia się zakłóceń w kanałach komunikacji i pierwszych nieporozumień, wynikających ze zniekształceń czy w ogóle braku danych, a już w momencie budowania infrastruktury przedsiębiorstwa. Sprawna komunikacja w firmie, jest podstawą jej funkcjonowania. Wiele przedsiębiorstw opiera swoje istnienie na niej, nic więc dziwnego iż coraz więcej przedsiębiorców przykłada ogromną wagę do prawidłowego funkcjonowania tej sfery w firmie. Weźmy na ten przykład przewozy osób i taksówki , trudno sobie wyobrazić te branże bez profesjonalnej obsługi teleinformatycznej, ta cała obsługa i sprzęt dzieje się za pośrednictwem znanych operatorów komórkowych takich jak Orange, Era czy Plus.   W ówczesnym Biznesie, zwykło się mówić iż „konkurencja nie śpi”, coraz szersze konały dostępu do informacji, wymuszają poniekąd na przedsiębiorcach „prześciganie się” w jak najszybszym przepływie informacji i udostępnianiu im potencjalnym odbiorcom jako pierwsi. Najlepszym przykładem są tutaj serwisy informacyjne , zarówno te internetowe jak i telewizyjne. Można powiedzieć iż ich istnienie jest uzależnione o możliwości i szybkości przepływu informacji, rozwiązaniem są tu telefony komórkowe i dostęp do Internetu praktycznie w każdym momencie i w każdym miejscu. Tak więc , możemy stwierdzić iż dostęp do nowych możliwości przesyłania informacji dla wielu przedsiębiorstw jest coraz łatwiejszy i powszechniejszy. Ale czy to takie proste? Może i tak ale czy tanie? Już nie koniecznie, utrzymanie sprawnie działającej komunikacji i płynności informacji może być bardzo kosztowne dla wielu przedsiębiorców a nawet „śmiertelne”. Jako Doradca Biznesowy miałem styczność z masą Firm , które się pogrążały w kosmicznych opłatach za tego typu usługi, a wszystko przez błędnie wybrane taryfy biznesowe, niedopasowane do potrzeb przedsiębiorcy. Zawód doradcy biznesowego zaczyna być zbawienny dla wielu firm, ale nie wiele firm zdaje sobie sprawę z istnienia takich osób u każdego operatora komórkowego.   Przeciętny klient chcąc złożyć swoje zapotrzebowanie na usługę typu : mobilny Internet ,telefon komórkowy czy stacjonarny udaje się do salonu, ale przypominam żyjemy w XXI wieku, takie rzeczy możemy zrobić nie wychodząc z domu. Czemy to my mami iść do salonu? Niech salon przyjdzie do nas. I tutaj właśnie zaczyna się rola Doradcy Biznesowego , który nie dość że przyjedzie do siedziby firmy bezpłatnie, nawet jeśli się nie zdecydujemy na żadną usługę, to jeszcze profesjonalnie doradzi co jest nam tak naprawdę potrzebne przeprowadzając z nami wywiad i będzie czuwał nad naszą Firmą w kwestii telefonicznej, przez cały okres trwania umowy.   W swojej praktyce doradcy biznesowego spotkałem się , z wieloma możliwościami oszczędności w Firmie, czasem wystarczyło zwykłe przeniesienie numeru do innego operatora a miesięczne oszczędności sięgały nawet 60%, a to wszystko bez utraty jakości dotychczasowych usług , a nawet były one wyższe niż poprzednio. Podsumowując, szczerze polecam korzystanie z usług Doradców, bo tak naprawdę nic za to nie płacimy a zyski i oszczędności mogą być niewyobrażalne.

Procesy konsultingowe

city-621952__340Konsulting to słowo, które robi zawrotną karierę w kręgach współczesnego biznesu. Stało się ono wytrychem otwierającym wiele drzwi w rozwoju firm.  Podstawą takich procesów jest zarządzanie. Jest to jeden z kluczy do rozwoju firm. Oczywiste jest bowiem, że dążą one do zwiększenia obrotów.  Na planie ogólnym obszar zarządzania to podstawa działań firm doradczych. Trzeba pamiętać jednak, że w skład tego pojęcia wchodzi parę szczegółowych działań. Przykładem może być tu np. restrukturyzacja. Ponieważ jest to złożony proces, a co za tym idzie często długofalowy, konsultacje odbywają się najczęściej już na wstępnym etapie.  Prezesi firm przy tak szerokim spektrum działań od początku aktywnie działają z całym zespołem. Pokazuje to wagę i istotność tego czym jest konsulting. Wartym podkreślenia jest tu też fakt, że niektóre spółki doradcze udzielają wsparcia nie tylko na zasadzie przekazywania wiedzy.  Wykorzystują one tzw. interim managment. Jest to bezpośrednie zarządzanie całymi bądź wydzielonymi obszarami procesami poprawy funkcjonalności firm. Daje to gwarancje, iż dana spółka lub przedsiębiorstwo mają pełne wsparcie w trudnym obszarze zarządzania.  Takie działania sprawdzają się na polach strategicznego kierowania zasobami ludzkimi czy też w ogóle podnoszeniu efektywności firm. Najbardziej jednak przydają się w sytuacjach zarządzania kryzysowego. Coraz więcej firm zadaje sobie sprawę, że bez konsultingu na pewnym etapie działalności nie ma możliwości na rozwój.  Trzeba przy tym pamiętać, że szukanie takiego wparcia powinno być gruntowne. Wiele spółek okazuje się być zwykłymi hohsztaplerami. Dlatego warto jest zobaczyć referencje danej firmy konsultigowej, a także to kto jest jej klientem. Umowa doradztwa nawiązana w ramach konsultingu, z założenia powinna charakteryzować się obiektywizmem, a sami konsultanci – dyskrecją. W ostatnich latach konsulting zyskał wyraźnie na znaczeniu, co jest prawdopodobnie związane z trudnościami, które mogą wystąpić podczas prowadzenia firmy  w obliczu wszystkich zachodzących na rynku, skomplikowanych procesów gospodarczych i działania w złożonych strukturach. Popyt na zewnętrzną pomoc, dostarczaną przez podmioty wyspecjalizowane w dziedzinie doradztwa, dał początek usługom konsultingowym.   Sam zakres konsultingu jest określony a priori przez klienta, dlatego nie ma on uniwersalnego charakteru. Umowa dotycząca usług konsultingowych zawierana jest pomiędzy konsultantem a klientem. Ten pierwszy z definicji jest osobą niezależną, która posiada odpowiednie kwalifikacje i zakres kompetencji, który pozwala rozpoznać, zbadać i rozwiązać kwestie problematyczne, związane ze strategią, organizacją, procesami oraz procedurami dotyczącymi prowadzenia działalności gospodarczej. Klient jest podmiotem, który zleca dostarczenie określonych usług doradczych. Umowa konsultingu (czy też consultingu) obowiązuje obustronnie, przy czym konsultant jedynie sugeruje odpowiednie dla firmy rozwiązanie, natomiast przy podejmowaniu wszelkich decyzji ostateczny głos należy do klienta.   Usługi doradcze najczęściej są świadczone na podstawie umowy cywilno–prawnej, która zawiera liczne klauzule lojalnościowe, zabraniające konsultantowi udostępniania i publikacji jakichkolwiek informacji, które byłyby związane z klientem lub dostarczaną mu usługą. Ma to swoje źródło w etyce wykonywanego zawodu, z którym wiąże się ścisłe przestrzeganie tajemnic zawodowych. Każda umowa pomiędzy konsultantem a klientem ma charakter indywidualny, a jej przedmiot każdorazowo podlega negocjacjom. Zarówno w języku prawnym, jak i potocznie, słowo consulting stało się synonimem dostarczania usług doradczych, dlatego nikogo nie dziwi stosowanie różnorodnej nomenklatury na nazwanie tego samego zjawiska czy osoby. Stąd też powszechnie akceptowalne stało się wymiennie używanie pojęcia doradztwa finansowego i konsultingu finansowego. Oficjalnie jednak, ze względu na regulacje wprowadzone przez polskie prawodawstwo, a dotyczące preferowanego użycia polskich tłumaczeń dla oficjalnie brzmiących zwrotów, zaleca się stosowanie słowa „doradztwo”, zamiast „konsulting”.

Firmowa strona internetowa

office-853108__340Firmowa strona internetowa powinna informować o charakterze prowadzonej działalności, obszarze jej działania oraz informować o sposobie nawiązania kontaktu. Dopiero wtedy pozycjonowanie takiego serwisu ma sens. Nie ma nic gorszego jak wysoka pozycja w wyszukiwarkach i niewielkie zainteresowanie potencjalnych klientów. Pozycjonowanie stron internetowych to operacja, która jest konieczna po zakończeniu budowania serwisu. Aby pozycjonowanie przyniosło oczekiwane efekty, sama witryna internetowa powinna spełniać podstawowe zadania. Projektowanie każdej profesjonalnej strony internetowej powinny towarzyszyć jasno sprecyzowane cele. Znacznie zwiększa atrakcyjność strony internetowej i poprawia jej ergonomię. Wyszukiwarka jest niezbędna na stronie internetowej z dużą ilością informacji. Sam proces pozycjonowania strony internetowej nie przyniesie nam dużych zysków jeśli powyższe założenia dotyczące projektowania witryny internetowej nie zostaną spełnione. Dlaczego? Ponieważ posiadanie wysokiej pozycji w wyszukiwarkach internetowych nie oznacza, że klient skorzysta z usług danego serwisu czy dokona w nim zakupu. Firmowa strona internetowa.  Każdy przedsiębiorca prędzej czy później stanie przed koniecznością otworzenia strony firmowej. Mając do wyboru tak wielu dostawców hostingu może się to okazać nie lada problemem. Od małych i tanich serwisów oferujących podstawowe usługi do dużych, specjalizujących się w usługach dla określonych klientów. Który z nich jest najlepszy, czym kierować się przy wyborze, która opcja bardziej się opłaca?  Przede wszystkim istotny jest limit transferu danych. Dla małych, wyłącznie informacyjnych stron taki limit może być niski, bo przekroczenie go na pewno nie będzie łatwe. Jeśli jednak mamy do czynienia z rozbudowaną stroną (np. sklepem internetowym) i prognozujemy duży ruch, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na tę cechę serwera. Taki limit transferu w zależności od dostawcy waha się między 3 a 10 gigabajtów miesięcznie z możliwością odpłatnego zwiększenia limitu.  Znaczenie pojemności serwera również zależy od wielkości naszej strony i o wielkość tę powinny się martwić wyłącznie serwisy przechowujące dużo plików. Dla strony-wizytówki każda pojemność jest odpowiednia. Czy jest to 5 czy 25 gigabajtów, nie ma to większego znaczenia jeśli nasza strona zamuje jedynie promil tej pojemności.  Często pomijaną usługą, a przecież istotną z punktu widzenia przedsiąbiorcy, jest infolinia lub helpdesk oraz ich jakość. Warto o tym pamiętać, aby w przypadku jakichkolwiek problemów mieć dostęp do szybkiej i efektywnej pomocy. Oprócz pomocy telefonicznej i kontaktu e-mailowego przydatny może być również konsultant on-line lub blog, na którym dowiedzieć się można o zmianach i nowych opcjach.  Usługi dodatkowe udostępnione przy wyorz hostingu mają niebagatelne znaczenie dla przedsiębiorcy. Takie aplikacje jak katalog kontrahentów, wystawianie faktur i poczta elektroniczna z organizerem mogą korzystnie wpłynąć na wydajność firmy.  Oczywiście nie powinno się zapominać o cenie, jaką przyjdzie nam płacić. Hosting dla firm nie musi być wielkim wydatkiem, jednak warunki płatności mogą niezwykle pomóc (lub po prostu nie przeszkadzać) startującej firmie. Niektóre serwisy oferują np. pierwszy rok za darmo, a w prezencie przydatne narzędzia.  Kwestia wyboru hostingu nie sprowadza się wyłącznie do sprawdzenia pojemności czy transferu. Dlatego zanim zdecydujemy się na dostawcę, warto wziąć pod uwagę oferowane ułatwienia w kierowaniu naszą firmą i fachową obsługę. Często spotykanym przypadkiem jest fakt opuszczania stron internetowych przez internautów, którzy nie potrafią znaleźć odpowiednich działów w odwiedzanym serwisie. Pamiętajmy więc, by wraz z pozycjonowaniem strony internetowej pamiętać o zachowaniu pewnego kanonu przy projektowaniu własnego serwisu.

Więzi i komunikacja w firmie

female-1280962__340W ciągu dnia pracownik podnosi swoje kwalifikacje, popołudnia i wieczory zarezerwowane są na wspólną zabawę. Nieformalna strona spotkań sprzyja tworzeniu się więzi i polepszeniu komunikacji. Po powrocie do obowiązków z wyjazdów integracyjnych można zaobserwować lepszą pracę całego zespołu. Paintball leśny to tylko jedna z możliwości aranżacji imprezy integracyjnej. Pracownicy podzieleni na kilkuosobowe zespoły muszą rywalizować i jednocześnie współpracować ze sobą. Nieznany teren dodaje pikanterii do zabawy. Zespół otrzymuje szansę rozładowania emocji. Sceneria i dopracowane scenariusze każdego wyjazdu gwarantują niezwykła zabawę. To idealna forma wyrażenia wdzięczności za ciężką pracę i wyniki zespołu.  Główną korzyścią organizacji imprez integracyjnych jest poprawa jakości pracy zespołu. Aktywny wypoczynek i zastrzyk adrenaliny sprawiają, że pracownik jest w stanie lepiej podjąć obowiązki w pracy. Zespół poprzez wspólną zabawę staje się zgrany, uczy się ze sobą współpracować. Odzwierciedleniem tego jest płynna komunikacja w biurze. Pracownicy lepiej się poznają i wiedzą, czego można po kimś oczekiwać. Jasna sytuacja sprawia, że spada liczba konfliktów w zespole. Ma to swoje przełożenie na osiągane wyniki w pracy. Pracodawca zyskuje grupę dopasowanych pracowników, którzy potrafią się porozumiewać. Kapitał ludzki to z jednej strony najcenniejeszy, a z drugiej najdeliktatniiejszy z zasobów organizacji. Trzeba o niego dbać, gdyż inaczej może zostać utracony. Podczas rozmów z naszymi klientami często przewija się temat powodów odejść pracowników z organizacji.  Należ pamiętać, iż fluktuacja pracowników jest procesem naturalnym, jednak w momencie kiedy zaczynają odchodzić najbardziej wartościowi pracownicy, stanowiący trzon organizacji – zagraża to jej dalszemu istnieniu  Badania wykazują, iż 90% powodów odejść podawanych przez pracowników nie dotyczy finansów. Jednym z ważniejszych powodów okazuje się rozczarowanie z zakresu obowiązków w stosunku do oczekiwań, czy tez złożonych obietnic. Pracodawcy starają się „złapać w sieć” najlepszych pracowników, nierzadko obiecując profity wynikające z pracy dla danej organizacji, o których wiedzą, iż są nierealne. Jeżeli zatrudniamy kogoś na stanowisku kierowniczym, wymagając od niego doświadczenia w zarządzaniu znacznym dużym zespołem pracowników, a potem okazuje się, iż pracownika zostaje kierownikiem własnego biurka – może to rodzić rozgoryczenie i poczucie oszustwa.  Podobny skutek rodzi brak informacji zwrotniej na temat wykonywanej pracy, który to jest wymieniany jako kolejny powód. Pracownik, który nie otrzymuje jasnych sygnałów co do oceny wykonywanej przez siebie pracy – nie tylko nie może korygować ewentualnych błędów, ale także traci do niej motywację. Odmiana tego jest permanentna krytyka wszelkich podejmowanych przez pracownika działań i nie oferowanie w zamian innych sposobów postępowania – „źle pracujesz, ale nie powiemy Ci, co znaczy pracować dobrze”.  Jako kolejny powód odejść z organizacji należy wymienić brak perspektyw rozwoju czy awansu. Jeżeli dla pracownika znaczącym jest zwiększanie swojej strefy wpływu oraz poczucia mocy sprawczej w organizacji – źle będzie się czuł, jeśli nie zostanie mu to zapewnione. Stres oraz przeciążenie pracą to kolejne dwa powody odejść z organizacji. Można lubić swoją prace i dobrze ją wykonywać, ale należy pamiętać, iż stanowi ona wyłączenie jeden z wycinków naszego życia. Mądre organizacje dbają o zachowanie równowagi – „life – work balance”. Zadowolony pracownik, to pracownik spełniony w życiu – sama praca i sukcesy w niej osiągane nie wystarczą na dłuższa metę. Zachwianie równowagi, proporcji pomiędzy pracą a życiem prywatnym stanowi kolejny powód rezygnacji z pracy.  Brak przyjaznej atmosfery w pracy także należy uznać za ważny powód odejść. Atmosfera w pracy to sposób, w jaki pracownicy postrzegają aspekty pracy, które mają bezpośredni wpływ na ich odczuwanie środowiska, zespołu, czy tez całej organizacji. Jako powód ostatni należy uznać brak zaufania do managementu. Jeżeli pracujemy w organizacji, w której szef wydaje sprzeczne ze sobą polecenia, czy też zmienia ustalenia w chwili po tym, jak zostały podjęte decyzje w danej sprawie – nie będziemy w niej pracować długo. Wyobraźmy sobie statek, który w ten sposób jest zarządzany przez kapitana – statek co prawda płynie, acz wielokrotnie zmieniane kierunki nie dają szansy na dopłynięcie do jakiegokolwiek portu.  Jedną z metod zabezpieczenia się przed traceniem pracowników z organizacji są właściwe szkolenia – zarówno dla kadry menadżerskiej jak i pracowników.

Atmosfera w pracy

the-business-man-713331__340Dobra atmosfera w pracy jest często podawana jako jeden z kluczowych czynników wpływających na motywację. Większość ankietowanych pracowników mówi, że ma ona dla nich istotną rolę przy podejmowaniu decyzji o podjęciu pracy.  Jest to naturalne, ponieważ ludzie chętniej przychodzą do miejsca, w którym znajdują się sympatyczne osoby, z którymi fajnie się pracuje – niezależnie od tego, czy to miejsce pracy, czy rozrywki. Warto więc bliżej przyjrzeć się temu, jakie czynniki wpływają na atmosferę w pracy, a więc tym samym jak można ją tworzyć w sposób bardziej przemyślany.  Pierwszą ważną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę, jest poziom hierarchizacji – czy nie jest zbyt wysoki. W każdej firmie jest jakaś hierarchia służbowa i jest to naturalne. Ale jeśli jest zbyt silny dystans między kierownictwem a szeregowymi pracownikami, może to negatywnie wpływać na atmosferę.  Warto sobie zadać takie pytanie – czy ludzie w firmie razem współpracują nad rozwiązywaniem problemów, niezależnie od stanowiska? Czy komunikacja przebiega również z dołu do góry (a również poziomo), czy tylko z góry na dół? Jak management reaguje na próby wyjścia z inicjatywą przez pracowników? Czy firma nagradza asertywność pracowników, czy raczej wymaga od nich po prostu podporządkowania? Czy szefom zdarza się rozmawiać o sprawach prywatnych z podwładnymi? To wszystko są istotne rzeczy, jeśli chodzi o zmniejszenie strukturalizacji panującej w firmie.  Innym ważnym aspektem jest sposób rozwiązywania spraw trudnych. Czy są one komunikowane otwarcie? Czy jeśli pojawiają się jakieś problemy lub konflikty interesów, to zainteresowane strony mówią o nich w jasny sposób, próbując wspólnie znaleźć rozwiązanie? Czy raczej są one ukrywane i zamiatane pod dywan? To są bardzo ważne wyznaczniki zdrowych relacji.  Ważna jest również tendencja do wzajemnej pomocy. Chodzi o to, czy jeśli mamy problem z wykonaniem jakiegoś zadania, możemy liczyć na pomoc innych w wykonaniu go lub na wskazówki, porady co do tego, jak je wykonać. Jeśli tak jest, to jest bardzo ważny czynnik wspierający dobrą atmosferę w biurze. Wyjazdy integracyjne stają się coraz bardziej popularne wśród polskich firm. Czy jest to zbyteczny wydatek w firmowym budżecie, czy może jednak wyjazdy dają wymierne korzyści?   Wśród najważniejszych zalet wyróżnia się integrację zespołu oraz wzrost jego wewnętrznej spójności. Różnego rodzaju wyjazdy integracyjne sprzyjają nawiązaniu głębszych relacji między pracownikami. Dodatkowo wyjazdy można wzbogacić o warsztaty z Team Bulding’u, które polegają na wzmocnieniu poszczególnych elementów pracy zespołowej, takich jak: współpraca, komunikacja, zaufanie czy rozwiązywanie problemów. Z tego względu integracje polecane są często nowo powstającym firmom, które dopiero budują swój zespół pracowników. Dodatkowo wyjazdy poprawiają atmosferę panującą w firmie. Na neutralnym gruncie łatwiej rozwiązać nagromadzane konflikty czy też spojrzeć na współpracownika z innej strony.  Bardzo ważną zaletą wyjazdów integracyjnych jest zwiększenie motywacji pracowników. Często wyjazd do atrakcyjnego ośrodka postrzegają jako nagrodę za realizację postawionych im celów. Wpływa to na wzrost ich zadowolenia, dzięki czemu działają z większym zaangażowaniem, są bardziej kreatywni i efektywni. Integracje rozwijają również więź między danym pracownikiem a pracodawcą. Firmy starają się jak najmocniej związać swoich specjalistów, tak aby nie chciał odejść do konkurencji. Dobra atmosfera i możliwości rozwoju podczas wyjazdów zwiększają lojalność pracowników.  Niestety, czasami zdarza się, że wyjazdy integracyjne mogą pogorszyć relacje i atmosferę w firmie, zwłaszcza gdy są źle przygotowane. Trzeba uważać, aby nie zatarły granicy w hierarchii pracowniczej. W czasie wyjazdu dość często pojawiają się plotki, pomówienia, które mogą rzutować na relacje między pracownikami. Zdarza się, że tworzą się niezdrowe podziały, a nawet odrzucenie niepasujących, zbyt mało rozrywkowych pracowników.