Wybór kredytu

twenty-19913__340Reklamując kredyty banki używają wielu zachęcająco brzmiących haseł, które czasami mogą oznaczać coś zupełnie innego w rzeczywistości. Aby wybrać bank, gdzie najlepiej wziąć kredyt trzeba zacząć od poznania podstawowych pojęć, z którymi spotkamy się podczas naszej „kredytowej przygody”  Wszędzie jesteśmy bombardowani reklamami najróżniejszych banków. Mają one nam do zaoferowania bez liku różnych ofert. Chcą nam otworzyć konto osobiste lub jeszcze lepiej  firmowe, założyć atrakcyjną lokatę, czy dać korzystny kredyt. Wszystko co wymieniłem to  najzwyklejsze produkty banku, które chce on nam sprzedać, a jak sprzedać, to wiadomo – zarobić.     Jeśli potrzebny nam jest kapitał pieniężny, którego nie możemy zgromadzić sami, bo akurat bardzo goni nas czas lub po prostu nie jesteśmy w stanie zaoszczędzić tak dużej kwoty jaka jest nam potrzebna, zaciągnięcie kredytu będzie najlepszym rozwiązaniem. Najlepszym, o ile jesteśmy świadomi, że możemy ten kredyt spłacić. Nie należy bać się kredytu. Powstał on po to, aby obie strony, kredytodawca i kredytobiorca, mogły odnieść korzyści. W tym wypadku bank zarabia dając nam do dyspozycji konkretną sumę, otrzymując ją potem wraz z odsetkami i prowizją, które są dla niego zyskiem. My zaś w zamian za zgodę na stopniowe spłacanie kredytu powiększonego o odsetki otrzymujemy środki na sfinansowanie konkretnej inwestycji, typu kupno domu, czy samochodu lub w przypadku firm, np. na budowę kolejnej linii produkcyjnej, czy też kupno nowych maszyn.   Wiedza statystycznego Polaka w przedmiocie kredytów, jest bardzo słaba. Wiele osób w ciągu całego swego życia nie brało i nie będzie brało kredytu, więc im wiedza o kredytach i pożyczkach nie jest potrzebna, chociaż w ramach ogólnego nazwijmy, obycia, też powinny orientować w podstawach finansów.  Najgorsze jest jednak to, że wiele osób którym przydałby się kredyt, nie ma zielonego pojęcia o tym, jakie mamy rodzaje kredytów, na co można je przeznaczyć i jakie są warunki otrzymania kredytu.  Zacznijmy więc od kredytów gotówkowych. Są to po prostu pożyczki, czyli kredytobiorca otrzymuje gotówkę do rąk własnych albo na konto bankowe i bank nie pyta o to, na co taki kredyt zostanie przeznaczony. Kredytobiorca ma pełną swobodę w wyborze celu przeznaczenia gotówki otrzymanej od banku w ramach gotówkowego kredytu. W tym miejscu należy wskazać, że nie tylko banki uprawnione są do udzielania pożyczek. Pożyczki może też więc udzielić zarówno pozabankowa firma jak też i osoba prywatna.  O ile jednak pożyczka od osoby prywatnej może nie być droższa niż pożyczka z banku a nawet przeciwnie – może być tańsza, o tyle pożyczka z firmy pozabankowej zapewne będzie znacznie droższa. Takie pozabankowe firmy pożyczkowe specjalizują się bowiem w udzielaniu pożyczek bez BIK czyli bez sprawdzania kredytobiorcy w Biurze Informacji Kredytowej.  I w tym momencie muszę wspomnieć o zdolności kredytowej. Banki przykładają dużą wagę do oceny zdolności kredytowej. Osoba albo firma z zaległościami kredytowymi uwidocznionymi w Biurze Informacji Kredytowej, nie ma szans na uzyskanie kredytu w banku, bez względu na rodzaj kredytu. Drugim istotnym elementem oceny zdolności kredytowej są dochody klienta starającego się o kredyt. Muszą to być stałe, udokumentowane dochody w odpowiedniej wysokości. Gdy kredytobiorcą jest firma, to dodatkowo nie może mieć zaległości publicznoprawnych a więc wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i podatkowych wobec Urzędu Skarbowego. Kredyty dla firm właśnie, to kolejny rodzaj kredytu, ale i w tym wypadku firma otrzymuje gotówkę na konto do swobodnego obracania nią w przypadku kredytu obrotowego.  Inny rodzaj kredytu, to kredyt hipoteczny, wzbudzający ostatnimi laty chyba najwięcej emocji. W przypadku tego kredytu, kredytobiorca nie otrzymuje gotówki. Kredyt hipoteczny finansuje zakup bądź budowę nieruchomości. Kredytu hipotecznego nie należy mylić z pożyczką hipoteczną, chociaż zarówno ten pierwszy jak i ta druga, są zabezpieczone na hipotece. Pożyczka hipoteczna bowiem, to rodzaj kredytu gotówkowego, tyle że z zabezpieczeniem hipotecznym właśnie i zwykle udzielana na wyższe kwoty niż kredyt gotówkowy bez zabezpieczeń.  Zabezpieczony hipotecznie jest też kredyt konsolidacyjny – kolejny rodzaj kredytu. Kredyt ten, jak sama nazwa sugeruje, jest zaciągany w celu skonsolidowania innego kredytu / innych kredytów których kredytobiorca już nie daje rady spłacać, ale jeszcze nie ma zaległości w spłacie rat. Bank udzielający kredytu konsolidacyjnego, spłaca za kredytobiorcę te inne kredyty, a sam kredyt konsolidacyjny ma niższe raty po to, aby kredytobiorca był w stanie je spłacać bez popadania w zwłokę.  I mamy też kredyty samochodowe, czyli na kupno samochodu. Jeżeli chodzi o firmy, to z kredytem samochodowym skutecznie konkuruje leasing. Jednak i osoby fizyczne mogą mieć dylemat, czy zakup samochodu sfinansować kredytem samochodowym, czy może pożyczką hipoteczną. Pożyczka ta bowiem, z racji tego że jest zabezpieczona hipotecznie, ma stosunkowo niskie oprocentowanie rzeczywiste.

Zdolność kredytowa

bag-1189868__340Zdolność kredytowa jest to opinia banku o tym, czy możemy ubiegać się o dany kredyt. To czy posiadamy zdolność kredytową zdecyduje czy w ogóle kredyt otrzymamy. Często zdarzyć się może, że bank wylicza, iż nasza zdolność kredytowa jest mniejsza, niż tego byśmy oczekiwali i zamiast 100 000 zł może nam pożyczyć jedynie 80 000. Zdolność kredytowa jest uzależniona przede wszystkim od tego jak kształtują się nasze zarobki i od ich prognozy na przyszłe lata. Bank bierze tutaj pod uwagę, czy źródło naszych zarobków jest stabilne, czy spłacając kredyt regularnie będziemy w stanie się utrzymać z pieniędzy, które nam pozostaną. Naturalnie szansa na udzielenie kredytu rośnie, kiedy możemy go jakoś fizycznie zabezpieczyć, np. poprzez hipotekę, albo kiedy ktoś decyduje się nam kredyt poręczyć. To jaką mamy zdolność kredytową decyduje również w dużej mierze o kształcie umowy kredytowej, czyli jakie będą odsetki, na jaki okres będzie sporządzana, itp. Ustalanie zdolności kredytowej wiąże się z indywidualnymi obliczeniami banków, które często owiane są wielką tajemnicą i słyszałem o wielu przypadkach, kiedy dana osoba otrzymywała różne opinie w poszczególnych bankach.  Oprocentowanie kredytu jest niejako ceną tego kredytu, czyli kwotą którą zapłacimy bankowi za jego udzielenie. Wyrażone jest procentowo w stosunku rocznym, a jego wysokość zależy zwykle od tzw. stopy referencyjnej (jedna z podstawowych stóp procentowych) i dodanej do niej marży banku. Wysokość oprocentowania jest często uzależniona od wysokości udzielanego kredytu i wysokości wkładu początkowego, tzn. im wyższy wkład i kredyt, tym niższe oprocentowanie.  Prowizja będąca dodatkowym kosztem ponoszonym przez kredytobiorcę oprócz odsetek, będących wynikiem oprocentowania. Prowizja naliczana jest na początku jako procent od kwoty kredytu. Zwykle prowizje nie przekraczają 3%. Oczywiście wiele banków rezygnuje z prowizji, ale często oznacza to trochę większe oprocentowanie, dlatego warto się zastanowić którą opcję wybrać. W wielu przypadkach bardziej opłacalne jest zapłacenie prowizji i otrzymanie mniejszego oprocentowania, co w końcowym rozrachunku wychodzi taniej Opłata za przewalutowanie kredytu płacona jest kiedy jak sama nazwa wskazuje chcemy zmienić walutę w której dany kredyt zaciągnęliśmy i spłacamy. Dość powszechnie spotykane jest, że opłata ta występuje przy przewalutowaniu kredytu z naszej waluty na inną, rzadziej odwrotnie.   Reklamując kredyty banki używają wielu zachęcająco brzmiących haseł, które czasami mogą oznaczać coś zupełnie innego w rzeczywistości. Aby wybrać bank, gdzie najlepiej wziąć kredyt trzeba zacząć od poznania podstawowych pojęć, z którymi spotkamy się podczas naszej „kredytowej przygody”  Wszędzie jesteśmy bombardowani reklamami najróżniejszych banków. Mają one nam do zaoferowania bez liku różnych ofert. Chcą nam otworzyć konto osobiste lub jeszcze lepiej  firmowe, założyć atrakcyjną lokatę, czy dać korzystny kredyt. Wszystko co wymieniłem to  najzwyklejsze produkty banku, które chce on nam sprzedać, a jak sprzedać, to wiadomo – zarobić. Jeśli potrzebny nam jest kapitał pieniężny, którego nie możemy zgromadzić sami, bo akurat bardzo goni nas czas lub po prostu nie jesteśmy w stanie zaoszczędzić tak dużej kwoty jaka jest nam potrzebna, zaciągnięcie kredytu będzie najlepszym rozwiązaniem. Najlepszym, o ile jesteśmy świadomi, że możemy ten kredyt spłacić. Nie należy bać się kredytu. Powstał on po to, aby obie strony, kredytodawca i kredytobiorca, mogły odnieść korzyści. W tym wypadku bank zarabia dając nam do dyspozycji konkretną sumę, otrzymując ją potem wraz z odsetkami i prowizją, które są dla niego zyskiem. My zaś w zamian za zgodę na stopniowe spłacanie kredytu powiększonego o odsetki otrzymujemy środki na sfinansowanie konkretnej inwestycji, typu kupno domu, czy samochodu lub w przypadku firm, np. na budowę kolejnej linii produkcyjnej, czy też kupno nowych maszyn.      Reklamując kredyty banki używają wielu zachęcająco brzmiących haseł, które czasami mogą oznaczać coś zupełnie innego w rzeczywistości. Aby wybrać bank, gdzie najlepiej wziąć kredyt trzeba zacząć od poznania podstawowych pojęć, z którymi na pewno spotkamy się podczas naszej „kredytowej przygody”. Aby w ogóle zacząć, należy sobie odpowiedzieć na pytanie: Na co przeznaczę otrzymane  pieniądze? Cel na jaki zaciągany jest kredyt musi być bowiem bankowi wiadomy, z racji tego, że jest to jedna z jego głównych cech, odróżniająca go chociażby od pożyczki, która nie wymaga podania celu jej zaciągnięcia. W zależności od celu otrzymamy określony rodzaj kredytu. Naturalnie oszukiwanie banku w tej kwestii nie ma sensu, gdyż Prawo bankowe wyraźnie daje mu możliwość sprawdzenia czy kredyt został wydatkowany zgodnie z przeznaczeniem zawartym w umowie kredytowej, jeśli nie grozi nam natychmiastowe wypowiedzenie umowy i konieczność spłaty całego kredytu. Jeśli chcemy więc kupić samochód, to weźmy kredyt samochodowy, jeśli potrzebne są nam pieniądze na wakacje to skorzystajmy z jakiejś ciekawej propozycji kredytu wakacyjnego.

Oferta pożyczek pozabankowych

background-20050__340W internecie roi się od ofert pożyczek z komornikiem, pożyczek bez BIK, bez zaświadczeń o dochodach, pożyczek dla zadłużonych itd. Tego typu oferta to specjalność właśnie pozabankowych firm wręcz nastawionych na zadłużonego klienta który nie ma szans na otrzymanie pożyczki w banku. Jak wspomniano wcześniej, są to drogie pożyczki, zdecydowanie droższe od pożyczek bankowych. Nie ma się jednak co dziwić, firma udzielająca pożyczki z komornikiem ponosi relatywnie spore ryzyko a przede wszystkim wykorzystuje to że zadłużony klient jest na nią niejako skazany.   To oczywiste, że osoba już zadłużona, od której ściąga długi komornik, to niepewny klient jeśli idzie o terminową spłatę kolejnej pożyczki. Dlatego też, pożyczki z komornikiem udzielne są zwykle w zamian za pewne zabezpieczenie, czyli zwłaszcza pod zastaw nieruchomości pożyczkobiorcy, pod hipotekę. Zasady są twarde i pamiętaj o tym. Spread walutowy – pierwszy najczęściej skrzętnie ukrywany przez banki koszt kredytu, mogący wynosić nawet kilkanaście procent! Kilka miesięcy temu w jednej z poczytnych gazet ukazał się artykuł: „Jak nas banki robią w spread?”. Już sam tytuł bardzo dobrze oddaje problematykę zagadnienia. Obecnie standardem jest spread na poziomie około 5%, choć banków które od tej normy odbiegają w obie strony nie brakuje. Spread to nic innego jak różnica między ceną kupna a sprzedaży waluty. Najprościej tłumacząc bank przeliczając wartość naszego kredytu stosuje kurs kupna np. CHF, EUR lub USD, a przy ustalaniu wysokości miesięcznej raty – kurs sprzedaży tej waluty. Niestety daremnie szukać w zapisach umów kredytowych wzmianek na temat tego w jaki sposób bank spread wylicza. Jest to niewiadoma, z którą decydując się na kredyt walutowy musimy się zgodzić. To co możemy zrobić to przyjrzeć się jak w danym banku spread wyliczany był w przeszłości, mając nadzieję, że ów bank będzie kierował się tą samą polityką w przyszłości. Niestety spread walutowy w niektórych przypadkach może być czynnikiem, który po dokładnych wyliczeniach sprawia, że refinansowanie kredytu na inny w przyszłości staje się zwyczajnie nieopłacalne. Od lipca 2009 roku w życie weszła tak zwana rekomendacja S2. W myśl tej rekomendacji banki mają obowiązek dać możliwość spłacania kredytów walutowych w walucie w jakiej kredyt został zaciągnięty. Zanim z tej możliwości skorzystamy, sprawdźmy czy jest to dla nas opłacalne. Są bowiem na rynku banki, które spread mają na tyle atrakcyjny, że trudno będzie nam znaleźć korzystniejszą ofertę, choćbyśmy walutę mieli zakupić w zaprzyjaźnionym kantorze.  Kolejny dwa czynniki którym warto się przyjrzeć to prowizja za przewalutowanie oraz wcześniejszą częściową nadpłatę kredytu lub całkowitą jego spłatę. Biorąc kredyt hipoteczny na 30 lat warto co jakiś czas zorientować się w aktualnej ofercie dostępnej u konkurencji. Banki, aby przyciągnąć do siebie klienta często dla tych posiadających już kredyt hipoteczny terminowo spłacany mają specjalne promocje. I właśnie dlatego warto, aby wcześniejsza spłata kredytu w naszym banku była jak najtańsza. Wiele banków możliwość wcześniejszej bezpłatnej spłaty daje już po 3 latach trwania umowy kredytowej. Są jednak takie w których czynność ta kosztować nas może nawet kilka procent przez cały okres kredytowania. Podobnie jest z przewalutowaniem – tutaj prowizja w zależności od banku wacha się od zera do kilku procent.  Nie wolno nam zapomnieć o ubezpieczeniach. Kreatywność w wymyślaniu przez banki ubezpieczeń różnego rodzaju bywa zaskakująca. Normą są już ubezpieczenia na życie oraz te od ryzyka utraty pracy. Obowiązkowe jest również ubezpieczenie pomostowe (czyli ubezpieczenie do momentu wpisu hipoteki w czwartym dziale Ksiąg Wieczystej na rzecz banku). W myśl polskiego prawa w przypadku kredytów na 100% wartości nieruchomości nie unikniemy również ubezpieczenia niskiego wkładu. Jest to jedno z droższych ubezpieczeń szczególnie przy większych kredytach mogące osiągnąć sumy rzędu kilku czy nawet kilkunastu tysięcy złotych. Do pakietu ubezpieczeń obowiązkowych dochodzi jeszcze ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. Jeżeli nie spłacisz takiej pożyczki z komornikiem, możesz stracić mieszkanie będące zabezpieczeniem tej pożyczki. Choć może zaciągnąłeś ją właśnie po to aby do żadnej licytacji nie doszło, z tytułu innego zadłużenia, chciałeś ratować samochód, może też już mieszkanie. Przeliczyłeś się, nowej pracy nie ma, biznes nie wypalił, pożyczki z komornikiem nie spłacasz. Tylko więc przedłużasz tę swoistą agonię, a straty będą o wiele większe. Licz się więc z tym że mieszkanie pójdzie pod młotek komornika, na licytacji.