CRM – nowoczesne aplikacje

apple-698788__340Firma, która chce nie tylko przetrwać, ale i rozwijać się na konkurencyjnym rynku musi wciąż inwestować i szukać wszelkich sposobów na zdobycie przewagi konkurencyjnej. Nie ma zatem możliwości, by obyć się bez komputeryzacji miejsca pracy oraz wszechstronnego zastosowania aplikacji internetowych.  Aplikacje internetowe mogą być pomocne do zarządzania relacjami z klientami (systemy CRM), wykorzystuje się je także przy zarządzaniu dokumentami, bowiem przy ich pomocy możliwy jest elektroniczny obieg dokumentów. Za pomocą aplikacji internetowych mamy możliwość bezproblemowego monitorowania działań pracowników czy zespołów roboczych czy też działań klientów (np. składanie zamówień czy dokonywanie zakupów). Przez specjalistów ds. komunikacji wykorzystywane są także do tworzenia portali korporacyjnych czy jako systemy sprzedażowe i systemy raportowania.  Tworzenie takich aplikacji internetowych można zlecić profesjonalnym firmom oferującym kompleksowe usługi w tym zakresie, a taki wydatek bardzo szybko się zwróci, bowiem systemy optymalizują pracę i umożliwiają eliminację błędnych czynności w procesie. Poza tym mamy szansę zaoszczędzić na obsłudze technicznej. Całość procesu utrzymania i serwisowania aplikacji internetowych można zlecić firmie zewnętrznej, i nawet serwery aplikacji internetowych nie muszą znajdować się w siedzibie firmy, dzięki czemu oszczędzamy miejsce (co jest szczególnie istotne z uwagi na koszty utrzymania dodatkowego pomieszczenia i jego zabezpieczenia), poza tym bazy danych składowane są i zabezpieczone centralnie. Niebagatelną zaletą aplikacji internetowych jest łatwy dostęp do zasobów – wystarczy zaledwie laptop oraz WiFi. Do zalet pozwalających nam wciąż rozwijać firmę jest stosunkowa prostota rozbudowy takiego oprogramowania, w przypadku rozbudowy firmy i nowych oczekiwań. Na chwilę obecną wysokie są głównie ceny usług konsultingowych, towarzyszących wdrożeniu. Z tego powodu wielu właścicieli firm stara się samodzielnie przygotować firmę do takiego wdrożenia i przeprowadza rozruch systemu.  Jest oczywiście jeszcze wiele firm, które powyżej opisane działania uważają za zły pomysł i niepotrzebny wydatek. Jednak wdrożenie rozwiązania CRM sprzyja oszczędzaniu, oczywiście w momencie kiedy budżet nie jest bardzo ograniczony, a firma jest przygotowana na zmiany organizacyjne. Nie zawsze bowiem udaje się znaleźć program odpowiadający obecnemu funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Wdrożenie to zatem najlepsza okazja do tego, aby dopasować działalność firmy do wzorców wypracowanych w programach CRM.  Użytkownicy systemu CRM będą musieli wprowadzać informacje wartościowe, aby uzyskać później prawdziwe i przydatne raporty. Aby nie utrudniać pracownikom życia i nie dokładać im dodatkowych obowiązków, trzeba wszelkie możliwe sfery działalności przenieść z aplikacji dotychczasowych do programu CRM. Idealną sytuację będzie można zaobserwować wtedy, kiedy współpracownicy będą zlecali sobie zadania poprzez opisywane oprogramowanie. Podobnie z odbiorem poczty e-mail. Jej odbiór także powinien następować poprzez program zsynchronizowany lub docelowo poprzez aplikację. Z programu powinna odbywać się także wysyłka e-maili, wydruk wszelkich ofert i pism.  Wdrożenie systemu Customer Relationship Management jest także dobra okazją do tego, aby wykonać mini audyt własnej firmy. Jest to szczególnie polecane firmom, które nie miały wcześniej wdrożonego systemu jakości. To dobra okazja do wprowadzenia zwyczajów i reguł, które będą obowiązywały w firmie, a nie były wcześniej udokumentowane. Warto zrobić opis procesów w firmie i wzbogacić je schematami oraz zastanowić się jakie zmiany wypadałoby wykonać. Tak przygotowany ocena znacznie ułatwi decyzję jaki system CRM wybrać oraz będzie służył jako pewna specyfikacja wymagań i pomoże potencjalnemu dostawcy programu przedstawić dopasowaną ofertę.  Oczywiście przed dokonaniem decyzji należy odpowiedzieć na pytania, które pozwolą określić kto w firmie będzie korzystał z systemu, jakie będą zadania tych osób, jakie zdarzenia firma chce rejestrować w CRM-ie oraz jakie informacje system ma zbierać. Warto znaleźć jak najwięcej sojuszników zmian, ponieważ najważniejsza będzie współpraca właściciela firmy ze swoimi zwierzchnikami oraz przełożonych z pracownikami.  Można się spodziewać, że wdrożony system CRM i zmiany z nim związane początkowo będą budzić lęk i opór osób, których dotyczą. To niekorzystne zjawisko można zmniejszyć, dokładnie informując pracowników o nadchodzących modyfikacjach i przygotowując ich do nich. Warto zorganizować większe szkolenie i wyjaśnić wszystkim czym jest system CRM, do czego służy i jakie są zalety jego wdrożenia.  Od zaangażowania i nastawienia przyszłych użytkowników bardzo dużo zależy. Dlatego podczas rozmów przed wdrożeniowych warto zebrać opinie wszystkich osób. Mogą mieć one olbrzymi wpływ na to czy system CRM odniesie sukces. Niektórzy pracownicy mają trafniejsze wyobrażenia o codziennych kontaktach z klientami, niż np. kierownicy, dlatego warto aby wypowiedzieli się w tej kwestii. Warto wyznaczyć datę wdrożenia pilotażowego, w czasie którego pracownicy będą uczyć się systemu, zadawać pytania i zgłaszać sugestie zmian.

Oferty kredytowe

background-20828__340Pożyczanie pewnych rzeczy jest rzeczą ludzką, można wręcz stwierdzić, że jest to dobry uczynek. Banki postanowiły ten fakt wykorzystać, oferując różnego rodzaju kredyty tudzież pożyczki.  Ku gwoli ścisłości warto przytoczyć definicję samego kredytu. Mianowicie jest to dwustronna, a co najważniejsze dobrowolna, umowa zawierana pomiędzy klientem (kredytobiorca) a bankiem (kredytodawca). O co w tym wszystkim chodzi? W dużym skrócie bank zobowiązuje się do przelania danej kwoty na konto klienta, a klient do zwrotu pożyczonej sumy pieniędzy wraz z odsetkami w określonym czasie. Warto nadmienić, iż dla banku oferta kredytu jest bardzo ważna, bowiem ponad pięćdziesiąt procent zysku pochodzi właśnie z tytułu udzielania kredytów. Jednakże banki muszą być tutaj niezwykle ostrożne. Ostatnie lata niestety pokazały, jak te instytucje, w pogoni za zyskiem, nie powinny postępować. Chodzi o to, że banki dając zbyt dużą liczbę „złych kredytów” doprowadziły do katastrofalnego w skutkach kryzysu finansowego na świecie, z którego dopiero po dwóch latach poszczególne gospodarki państw powoli wychodzą. Niestety tak kolorowo nie jest wszędzie. Abstrahując, aby otrzymać kredyt klient musi posiadać zdolność kredytową. Jest to miernik, który mniej więcej pozwala dowiedzieć się bankowi czy dana osoba jest w stanie spławić określoną sumę pieniędzy. W tym celu bank pobiera różnego rodzaju dokumenty o zarobkach, innych długach itp. Na rynku jest bardzo wiele różnorodnych kredytów. Ich główna klasyfikacja to te dla firm, i te dla osób fizycznych. Różnica polega na tym, że kredytów na przedsiębiorstwo jest raptem pięć. Natomiast zwykła osoba ma wybór pomiędzy ok. 10 kredytami. Gdy już przejdziemy przez wszystkie bariery, ostatnia rzeczą którą należy zrobić, to zabezpieczenie kredytu. Wyróżniamy takie zabezpieczenia jak: hipoteka, weksel, poręczyciel, ubezpieczenie kredytu. Po tej czynności wystarczy już tylko podpis na umowie kredytowej. Niższa rata to dłuższy okres spłaty kredytu i, w konsekwencji, wyższy ostateczny koszt z tytułu odsetek. Osoby rozważające skonsolidowanie kredytów powinny uświadomić sobie tę prostą, logiczną i oczywistą zależność zanim zdecydują się na konsolidację kredytowych zobowiązań.  Kredyt konsolidacyjny to produkt przeznaczony dla osób borykających się ze spłatą innych zobowiązań kredytowych. Jednak owe borykanie się ze spłatą w tym wypadku nie oznacza (zapewne nie może oznaczać) że już posiadają zaległości w spłacie tych zobowiązań. Kredyt konsolidacyjny, co do zasady nie jest przeznaczony dla klientów posiadających przeterminowane zadłużenie z tytułu niespłacanych (terminowo) rat. Osoby posiadające przeterminowanie długi z tytułu kredytów i pożyczek które chciałyby skonsolidować, zwłaszcza te egzekwowane już przez komornika, nie mają co liczyć na kredyt konsolidacyjny. Jest to raczej produkt dla tych klientów, którym z trudem przychodzi terminowe spłacanie owych już posiadanych zobowiązań i którzy ewentualnie obawiają się tego, że dłużej w takim tempie, tak wysokich rat nie będą w stanie terminowo spłacać, choć póki co, jeszcze spłacają.  Kredyt konsolidacyjny, jak sama nazwa sugeruje, oferuje klientowi skonsolidowanie wielu już spłacanych kredytów i/lub pożyczek w jeden nowy kredyt. Przyznanie takiemu klientowi kredytu konsolidacyjnego powoduje że bank przejmuje na siebie spłatę wskazanych przez klienta jego zobowiązań. Od tej pory klient spłaca tylko kredyt konsolidacyjny ale w niższych ratach niż te wszystkie które łącznie musiał wcześniej spłacać, dzięki czemu „łapie oddech” i unika wpadnięcia w przeterminowane zadłużenie, odsetki karne, windykację, egzekucję komornicza, licytację majątku. Taka jest idea kredytu konsolidacyjnego przedstawiana przez banki oferujące ten produkt. Oczywiście niższe raty wiążą się niestety z wydłużeniem okresu na jaki kredyt konsolidacyjny zostaje przyznany. Może to być nawet 35 lat. I niech w związku z tym nie wydaje się nam, że jest to kredyt w ostatecznym rozrachunku tańszy niż te wszystkie poprzednie zobowiązania które zostały weń skonsolidowane. Jest raczej przeciwnie, choćby dlatego że przecież bank oferujący kredyt konsolidacyjny musi na nim (a dokładniej na kredytobiorcy) zarobić, a nie stracić robiąc klientowi prezent, przysługę z dobrego serca. No, jak to; bank miałby za niego spłacić droższe kredyty po to aby samemu zaoferować tańszy – kredyt konsolidacyjny? Oczywiście, że nie, tzn. tak, przyznając kredyt konsolidacyjny bank spłaca te poprzednie zobowiązania, ale przecież nie bezinteresownie. Kredytobiorca, owszem, spłaca niższe raty na których spłatę stać go (może i w miarę bezstresowo i bez wielkich codziennych wyrzeczeń), dzięki czemu unika kłopotów wzmiankowanych wyżej.  Jednakże logiczne jest to, że skoro raty są w ramach kredytu konsolidacyjnego niższe (niż łącznie te płacone co miesiąc przed konsolidacją), to, powtórzmy, po prostu musi być ich więcej i musi minąć dłuższy okres czasu zanim wszystkie zostaną spłacone (oczywiście klient podpisujący umowę o kredyt konsolidacyjny wie, na jaki okres uzyskał kredyt). Spłaca je więc dłuższym okresie czasu (skoro raty są niższe to nie może inaczej być), przeto w ostatecznym rozrachunku zapłaci łącznie wyższą kwotę wynikającą z odsetek. Tak, bo inaczej bankom nie opłacałoby się udzielać kredytów konsolidacyjnych. Jednak wiele osób mając przysłowiowy nóż gardle nie patrzy na to, albo patrzy, ale nie ma innego wyjścia jak zaciągnąć taki kredyt, byleby uratować się przed widmem wpadnięcia w kłopoty o których wspomniano. I oczywiście jest to rozwiązanie dla tak zagrożonych kredytobiorców.  Bardzo często warunkiem przyznania kredytu konsolidacyjnego jest posiadanie przez klienta nieruchomości, gdyż mocne zabezpieczenie, a takim jest zabezpieczenie hipoteczne, jest w przypadku kredytu konsolidacyjnego bardzo istotne dla banku. Wiąże się to z relatywnie sporym ryzykiem dla banku zważywszy to, kto potrzebuje konsolidacji – jaka sytuacja skłania klientów do ubiegania się o przyznanie kredytu konsolidacyjnego.